Newsletter

Zapisz się

5 najważniejszych pytań, które musisz zadać agencji PR, aby nie zmarnować pieniędzy

Wczoraj miałam spotkanie z potencjalnym Klientem. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że na dzień dobry powitał mnie słowami: „Cześć Kasia, fajnie, że do nas przyszłaś, ale ja jestem bardzo sceptyczny jeśli chodzi o agencje PR“. Uśmiechnęłam się. Bo z jednej strony – lubię takie rozmowy! I nie piszę tego z przekory, ani z ironią. Ja naprawdę lubię takie sytuacje, kiedy ktoś ma złe doświadczenia z PR-em, bo wtedy trafia do nas i szybko zmienia zdanie. Ale z drugiej – to, że Klient ma złe doświadczenia to nic dobrego i źle świadczy o branży. Takie nieufne podejście, pomnożone przez tysiąc, może przyczynić się do tego, że za moment agencje PR przestaną być już potrzebne – nikt nie będzie chciał z nich korzystać. Gdzie tkwi błąd? 

Truizmem jest pisanie, że PR ma słaby PR. W PR jest tak samo jak w każdej innej branży. Są firmy lepsze i gorsze. Każdy sam podejmuje decyzje z kim należy pracować, sam wybiera partnera, z którym będzie układał i realizował strategię komunikacji marki. W jaki sposób znaleźć idealną firmą, świadczącą usługi na poziomie, którego oczekujemy? Tutaj nie ma złotych rad, ani reguł. Są jednak pytania, które można zadać agencji, zanim rozpoczniemy z nią współpracę, ale o tym za chwilę.

Kilka lat temu przeprowadzałam generalny remont mieszkania, wymieniałam okna, kaloryfery, cyklinowałam podłogę. Długo szukałam fachowca, który zająłby się projektem metamorfozy mojego lokum. Z pomocą przyszła znajoma, polecając mi specjalistę, który przeprowadził u niej remont kilka miesięcy wcześniej. Nie miała do niego zastrzeżeń. Wdzięczna zapisałam numer telefonu i rozpoczęłam współpracę z wybraną ekipą. To była droga przez mękę. 4 miesiące walki, wytykania błędów, poprawek. Teraz, mądrzejsza i bardziej doświadczona pozbyłabym się takich majstrów w mgnieniu oka, wtedy, godziłam się w zasadzie na wszystko, wyczekując końca robót. Jaki z tego wniosek? Firma, która świetnie sprawdziła się w mieszkaniu mojej znajomej, u mnie zawiodła na całej linii. Jak się okazało – miałyśmy kompletnie inne potrzeby i oczekiwania. A firma jak to firma – wzięła kolejne zlecenie, nie zważając na brak kompetencji, na których mi zależało.

Tak samo jest z agencjami PR. Odnoszę wrażenie, że biorą wszystko jak leci, czasami nie mając pojęcia jak funkcjonuje rynek, na którym znajduje się klient, jakie są jego potrzeby, cele biznesowe, plany. Niestety (a w zasadzie dla mnie bardzo stety :) ) często rozmowy o współpracy zaczynają się od takich słów, jakie usłyszałam wczoraj. Bo była agencja PR, która obiecywała wszystko, a po podpisaniu umowy albo zapadła się pod ziemię, albo nieumiejętnie identyfikowała kluczowe media i liderów opinii na danym rynku. Dlatego z mojego punktu widzenia ważne są dwie rzeczy: specjalizacja – czyli rynek, z którym pracuje dana agencja i szczerość – rozumiana jako umiejętność powiedzenia „nie“, jeśli dany obszar to nie nasza bajka i zwyczajnie nie mamy na nim doświadczenia. Grając fair jesteśmy w stanie nie tylko pozytywnie wpłynąć na swój wizerunek (w końcu niezadowolony Klient od nas odejdzie i już pewnie nikomu nigdy nas nie zarekomenduje), ale umocnić swoją pozycje na rynku, jako agencja, która jest dobra w tych konkretnych obszarach. To jest tak banalnie proste, że aż dziwię się, że wciąż tak wiele agencji o tym nie pamięta.

Z drugiej strony, na zły PR agencji wpływ mają także sami Klienci :O Żyjemy w ciągłej presji czasu i nastawieniu na natychmiastowe rezultaty. Trudno znaleźć chwilę na to, aby na moment przystanąć i zastanowić się: kogo ja tak naprawdę potrzebuje? Jakie cele chcę osiągnąć? Kto pomoże mi je zrealizować? Czy potrzebuje PR-u? A może bardziej marketingu? Wrzucenie w wyszukiwarkę frazy „agencja PR“ nie stanowi większego problemu. Agencji PR na rynku jest mnóstwo. Można wysłać zapytania do pierwszych 10, które wypluje Google i spośród przesłanych ofert wybrać tę, która najbardziej nam odpowiada. A potem jest płacz i zgrzytanie zębów. Bo agencja PR nie realizuje celów. Bo nie ma publikacji w mediach. Bo zbyt długo czekamy na feedback. Następuje brak zrozumienia na linii agencji – Klient, pojawia się złość, frustracja i w końcu – rozwiązanie współpracy.

Zanim więc podpiszemy umowę, odpowiedzmy sobie na 5 najważniejszych pytań, które ocalą czas i przeznaczone na PR pieniądze:

  1. W jakich sektorach porusza się dana agencja? Czy specjalizuje się w jakimś konkretnym obszarze? Czy ten obszar jest nam bliski?
  2. Z jakich narzędzi korzysta agencja? Co oferuje? Czy możemy liczyć na media relations? A może także na social media i eventy? Czy agencja ma doświadczenie w wykorzystywaniu nowych form promocji? Czy może pokazać przykłady?
  3. Kim są klienci tej agencji? Czy są to marki technologiczne? A może ecommerce’owe? A może agencja działa świetnie w lifestyle’u, z którym my nie mamy nic wspólnego?
  4. Czy większość klientów agencji to klienci B2B czy B2C?
  5. Kto pracuje w agencji? Czy są to osoby z pasją? Czy je znam? Jakie mają podejście do Klienta? Jak reagują na nasze potrzeby? Jak podchodzą do problemów?

Im bardziej odpowiedzi na te pytania będą satysfakcjonujące, tym lepiej dla nas, dla naszego biznesu i dalszej współpracy.

W wybieraniu agencji PR nie warto się spieszyć. Warto poświęcić temu trochę czasu, aby w przyszłości nie musieć zaczynać rozmów od słów: „nie ufam agencjom PR. Miałem ich 5, każda była do … zmiany“.

Ikona wpisu.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj także

Mobile 10 - 08 - 2015

Czy marka sportowa może w kreatywny sposób promować się w mobilnej aplikacji?


Shares: 0
Mobile 7 - 01 - 2013

Mobilne płatności w Biedronce – jak nie zmarnować szansy na sukces rynkowy


Shares: 0
Mobile 23 - 06 - 2015

Twoi użytkownicy cierpią na appnesię? Jest na to prosty sposób: notyfikacje push.


Shares: 0
Event 23 - 02 - 2014

Mobile World Congress 2014 by Piotr Adamczyk – zaczynamy!


Shares: 0
Udostępnień