Newsletter

Zapisz się

H&M takie mobilne – gościnny wpis Adriana Kielicha

Autorem wpisu jest Adrian Kielich, Mobile Marketing Manager, Mobext Polska

Zazwyczaj w swojej pracy i podczas wystąpień staram się mówić o marketingu mobilnym przez pryzmat dobrych praktyk i przykładów wartych naśladowania. Tym razem postanowiłem zrobić mały wyjątek, a zainspirowało mnie do tego H&M.

W niedzielę podczas zakupów postanowiłem zajrzeć do jednego ze sklepów należących do tej sieci. W trakcie rekonesansu moim oczom ukazała się taka oto tabliczka:
IMG_1844zoom

Sprawa niby prosta. Wchodzisz na stronę H&M, pobierasz kupon i voila! 20% mniej jak z bicza strzelił. Po wyjęciu telefonu i wklepaniu adresu hm.com okazało się, że to nie jest takie proste. Nie ma nigdzie na niej informacji, gdzie takowy kupon ma się znajdować.

2013-12-02 00.18.58
Po załadowaniu się strony otrzymałem też informację, że do pobrania jest również aplikacja mobilna H&M. „Może tam łatwo znajdę kupon” – myślę sobie. Ściągam, odpalam i to samo. Aplikacja mobilna jest właściwie wierną kopią strony mobilnej.

IMG_1848
HMmmm, nie ma co kombinować, trzeba spytać obsługę, bo nawet nie wiem gdzie mogę zacząć szukać. Podszedłem do kasy i jak się okazało mój przypadek nie był odosobniony. Pan przede mną miał ten sam problem.

Oto rozwiązanie zagadki:
1. Należy wejść w zakładkę Inspiracje

2013-12-02 00.23.102013-12-02 00.22.27

 

 

2. Następnie przewinąć w lewo 10 obrazków, żeby dojść do ostatniego, który nas interesuje:
2013-12-02 00.24.40
3. Wydawałoby się, że jesteśmy o krok (a właściwie tapnięcie) od pobrania kuponu. O nie, hola, hola. Jeszcze musisz pobrać i przejrzeć katalog! To chwilkę trwa, plik trochę waży.

2013-12-02_00-28-29

4. Prawie jesteśmy w domu. Czekamy, aż załaduje się nam 8 stron i pewnie się domyślacie – idziemy do ostatniej. 7 kolejnych swipe’ów.
2013-12-02_00-28-45
Jest i on! Nasz upragniony kupon! Wszystko, szybko, prosto i bez bólu, nieprawdaż?

Nie.

Czego uczy nas ten przykład z życia wzięty? Użytkownik mobilny to stworzenie niecierpliwe, które potrzebuje dostępu do oferowanej treści „tu i teraz”. Nie lubi być wodzony za nos, a raczej prowadzony za palec. W tym konkretnym przypadku łatwiej byłoby skorzystać ze strony desktopowej na której informacja znajdowała się na stronie głównej:

H&M - strona główna
Wydawałoby się, że marka posada zarówno stronę mobilną, jak też aplikację więc jest przyjazna dla użytkowników mobilnych gadżetów, a jednak nie do końca.

Czy w dobie niemal ciągłego dostępu do Internetu odpowiednie zaprojektowanie doświadczenia in-store marketingu ma znaczenie? Moim zdaniem tak. Sięgnijmy do danych opublikowanych jakiś czas temu przez TNS Polska dotyczących zjawiska showroomingu.

Prawie 1/3 Polaków wykorzystuje telefon podczas zakupów, a jeszcze więcej osób chętnie skorzystałoby z kuponów mobilnych.

28

mobi

Nie należy takim osobom tego utrudniać, ale wręcz ułatwiać. Zyskują na tym obie strony. Konsument – czas, a marka kolejnego zadowolonego klienta, który nie tylko pewnie powróci do sklepu ale również w przyszłości częściej będzie zaglądał do aplikacji czy na stronę mobilną.
Ja aplikacji H&M jeszcze nie usunąłem, daję marce drugą szansę, choć zastanawiam się, czy następnym razem nie skorzystam od razu z jednego z agregatorów kuponów np. Galerii Zniżek.

AK.

Skomentuj

Przeczytaj także

Mobile 5 - 12 - 2012

Jak Tureckie Linie Lotnicze wykorzystały Olimpiadę w Londynie


Shares: 0
Po godzinach 27 - 01 - 2018

5 rzeczy, których nie robię spędzając samotnie weekend


Shares: 0
Mobile 3 - 01 - 2013

Nie jedź na gapę, za bilet zapłać telefonem


Shares: 0
Biznes 29 - 06 - 2015

5 prostych narzędzi do pracy zespołowej w startupie


Shares: 0